zdjęcie przedstawiające trzech studentów ubranych wizytowo, znajdujących się na patio
Igor Jasiński, Natalia Zdziarska i Filip Szymański, fot. Paweł Piotrowski/UWr

Studenci naszej uczelni w międzynarodowym projekcie UE ConSIMium

Troje naszych studentów, Natalia Zdziarska, Filip Szymański i Igor Jasiński, znalazło się w elitarnym, sześcioosobowym zespole reprezentującym Polskę w unijnym projekcie ConSIMium. Po wieloetapowej rekrutacji, od selekcji na uczelni, przez KRUP, aż po ostateczną decyzję KRASP, zostali zakwalifikowani do udziału w symulacji prac instytucji Unii Europejskiej. Na początku lutego wyjadą do Brukseli, gdzie zmierzą się z realnymi wyzwaniami europejskiej dyplomacji i procesu decyzyjnego.

Zapraszamy do rozmowy o kulisach rekrutacji, przygotowaniach do wyjazdu oraz oczekiwaniach związanych z udziałem w projekcie.

Maria Kozan: Na jakim jesteście roku studiów i jaki kierunek studiujecie?

Filip Szymański: Oboje z Natalią jesteśmy na studiach licencjackich i znamy się z widzenia, bo studiujemy na tym samym wydziale, Wydziale Nauk Społecznych. Ja jestem na trzecim roku dyplomacji europejskiej.

Natalia Zdziarska: A ja na trzecim roku zarządzania migracjami w Instytucie Studiów Europejskich.

Igor Jasiński: Jestem studentem czwartego roku, obecnie na studiach magisterskich. Studiuję stosunki międzynarodowe. Moją specjalizacją na studiach licencjackich była europeistyka i bardzo prawdopodobne jest, że również na studiach magisterskich wybiorę tę samą specjalizację.

MK: Czy program kształcenia lub działalność w kołach naukowych w jakiś sposób przygotowują Was do udziału w takich inicjatywach międzynarodowych?

FS: Działam w Kole Naukowym „Projekt Europa” oraz w Samorządzie Studenckim. Jestem członkiem Koła Naukowego Myśli Lewicowej im. Róży Luksemburg. Uważam, że dyplomacja europejska bardzo dobrze przygotowuje do tego typu przedsięwzięć. W porównaniu z innymi kierunkami międzynarodowymi jest to kierunek wyjątkowo praktyczny. Oprócz teorii mamy dużo zajęć nastawionych na praktykę, np. w tym semestrze realizujemy przedmiot „Negocjacje międzynarodowe”, który bezpośrednio przygotowuje do takich projektów. W ramach koła naukowego odbywają się spotkania z dyplomatami, debaty oraz wyjazdy zagraniczne, więc rzeczywiście mamy kontakt z praktyką.

NZ: Ja działam w Studenckim Kole Naukowym Myśli Geopolitycznej, w Kole Projektów Społecznych oraz w Radzie Kół Naukowych. Co prawda organizowaliśmy jako SKN MG symulację obrad ONZ, ale akurat nie miałam okazji brać w niej udziału.

FS: Dużo inicjatyw odbywa się także w Punkcie Informacyjnym Unii Europejskiej – są tam debaty, krótkie symulacje obrad, wykłady i panele dyskusyjne, w których bierzemy udział.

IJ: Kiedyś należałem do koła, które funkcjonowało jako forum dialogu, jednak działało tylko przez jeden rok i obecnie już nie istnieje. Byłem również członkiem Akademickiego Związku Sportowego. W moim przypadku większe znaczenie ma jednak doświadczenie zawodowe, ponieważ na co dzień zajmuję się projektami unijnymi. Dzięki temu mam dość dużą świadomość tego, jak funkcjonuje prawodawstwo unijne. Również studia, a zwłaszcza moja specjalizacja, w znacznym stopniu pogłębiają tę wiedzę, zarówno w zakresie funkcjonowania Unii Europejskiej, jak i podziału kompetencji pomiędzy poszczególne instytucje. Podczas studiów mieliśmy także bardzo dużo zajęć z zakresu wystąpień publicznych: liczne prezentacje oraz zajęcia prowadzone w formie negocjacji. Mnie co prawda nie udało się wziąć udziału w konkursie, ale moi koledzy pojechali do Warszawy, aby reprezentować naszą uczelnię w konkursie negocjacyjnym.

MK: Skąd dowiedzieliście się o projekcie ConSIMium?

FS: Informacja była rozsyłana do wszystkich studentów Wydziału Nauk Społecznych oraz promowana w kołach naukowych. Dodatkowo zainteresowałem się tym projektem dlatego, że w zeszłym roku brał w nim udział student z naszego instytutu. Ich zespół pełnił wówczas prezydencję w Radzie UE, co było bardzo wymagającą i ciekawą rolą, zupełnie inną niż w przypadku pozostałych państw.

NZ: O ConSIMium dowiedziałam się we wrześniu, gdy pojawiły się pierwsze informacje o tegorocznej edycji. Byłam wtedy na wymianie w Stanach Zjednoczonych, więc początkowo nie traktowałam tego przedsięwzięcia zbytnio „realnie”. Pewnego dnia dostałam jednak informację na Teamsach o możliwości aplikowania, i pomyślałam, że spróbuję. Kiedy otrzymałam maila z informacją o zakwalifikowaniu się do kolejnego etapu, byłam bardzo zaskoczona, zwłaszcza że było to w środku nocy ze względu na różnicę czasu.

MK: Jak wyglądała rekrutacja?

FS: Musieliśmy przygotować list motywacyjny, CV oraz podpisać zgodę na udział w projekcie. W rekrutacji mogli brać udział studenci trzeciego roku studiów licencjackich oraz pierwszego roku studiów magisterskich.

NZ: Na pewno brano też pod uwagę średnią ocen oraz znajomość języków obcych na poziomie B2+.

FS: Sprawdzano również, kto brał udział w projekcie w poprzednich latach. Wtedy skład był bardziej zróżnicowany, były osoby z filologii, np. anglistyki czy romanistyki. W tym roku z Wrocławia zakwalifikowały się trzy osoby o podobnym profilu kierunkowym.

NZ: Tak naprawdę nie wiemy dokładnie, co zadecydowało o naszym wyborze. Znam osoby, które również miały bardzo mocne kandydatury, a jednak nie zostały zakwalifikowane.

FS: Wybór był bardzo rygorystyczny i oparty na zasadzie różnorodności, uwzględniano równowagę geograficzną, parytet płci oraz zróżnicowanie kierunków studiów. Chodziło o to, aby grupa była jak najbardziej reprezentatywna.

MK: Czy macie już kontakt z pozostałymi uczestnikami z innych uczelni?

FS: Tak, wiemy, że w naszej grupie są osoby m.in. z Mazur i z Warszawy. Łączy nas duże zaangażowanie i chęć realnego przygotowania się do symulacji. Otrzymaliśmy już pierwsze dokumenty i zaczynamy nad nimi pracować.

MK: Czym dokładnie jest ConSIMium i jak przebiegają warsztaty?

FS: Ja będę pełnił rolę ministra.

NZ: A ja będę jedną z dwóch ekspertek krajowych.

IJ: Ja będę dziennikarzem. Będę zajmować się przeprowadzaniem wywiadów z ministrami, ekspertami.

FS: W każdej grupie jest sześć osób i pięć ról. Przez dwa bardzo intensywne dni uczestniczymy w symulacji pełnego procesu decyzyjnego w Radzie Unii Europejskiej. Pracujemy na autentycznych dokumentach, nad którymi wcześniej pracowali prawdziwi ministrowie, ambasadorowie i eksperci. Dni zaczynają się bardzo wcześnie i są wypełnione działaniami praktycznie bez przerw. To wyjątkowa okazja, aby zobaczyć od środka, jak funkcjonują unijne mechanizmy decyzyjne. Co ciekawe, efekt symulacji często różni się od realnych decyzji podjętych w rzeczywistości.

NZ: Różnica wynika z innego sposobu myślenia studentów a realnych decydentów.

MK: Czy podczas warsztatów macie opiekę merytoryczną?

FS: Jesteśmy pod opieką dr. Marcina Mrowickiego z Uniwersytetu Warszawskiego, jednak jego rola ogranicza się głównie do wsparcia organizacyjnego i logistycznego. Odpowiedzialność za przebieg symulacji spoczywa na uczestnikach.

MK: Jak dokładnie wygląda podział pracy podczas symulacji?

NZ: Najpierw pracują eksperci krajowi, którzy ustalają wstępne założenia dokumentów. Następnie trafiają one do ambasadorów podczas posiedzeń COREPER, gdzie dopracowywane są szczegóły. Ostatecznie decyzje podejmują ministrowie w zależności od procedury głosowania.

FS: Kluczowe jest zachowanie spójnej wizji. Nie może być tak, że na końcowym etapie przedstawiam zupełnie inne stanowisko niż to, które zostało wcześniej wypracowane przez zespół.

MK: Możemy więc powiedzieć, że udział w tym projekcie wymaga określonych umiejętności i kompetencji, takich jak retoryka, umiejętność jasnego formułowania myśli na forum, przekonywania do swoich racji, ale także otwartość na argumenty i perspektywy innych. Czy wiążecie swoją przyszłość z podobną działalnością zawodową?

NZ: Na razie myślę przede wszystkim o najbliższej przyszłości. Chciałabym rozpocząć studia magisterskie z Dyplomacji Europejskiej u nas na Uniwersytecie Wrocławskim. A później zobaczymy, być może uda mi się rozpocząć studia w szkole doktorskiej.

FS: Podobnie, w najbliższym czasie na pewno chcę ukończyć pięcioletnie studia. Jeszcze nie podjąłem ostatecznej decyzji co do dalszej ścieżki, ale zależy mi na dalszym rozwoju w obszarze polityki międzynarodowej, dyplomacji i europeistyki, najpewniej w ramach obecnego wydziału. W dalszej perspektywie rozważam pracę w służbie cywilnej lub w organizacjach międzynarodowych – to kierunki, które bardzo mnie interesują.

IJ: Muszę przyznać, że istnieje wiele różnych możliwości. Oprócz obecnej pracy zajmuję się także ochroną środowiska oraz przetwórstwem odpadów — jest to moja druga praca. Dzięki temu posiadam pewne doświadczenie eksperckie i dobrze orientuję się w funkcjonowaniu instytucji unijnych w tym obszarze, które działają bardzo dynamicznie. Czy wiążę swoją przyszłość z tym kierunkiem? Na ten moment nie jest to jeszcze przesądzone, jednak nie wykluczam takiej opcji w przyszłości. Być może, że moja ścieżka zawodowa zaprowadzi mnie nawet do Brukseli.

MK: Na zakończenie – gdybyście po powrocie mieli przekazać swoim koleżankom i kolegom z roku jedną refleksję: czy warto było aplikować i wziąć udział w projekcie ConSIMium?

NZ: Zdecydowanie warto próbować. Już sama świadomość, że istnieje możliwość udziału w takim przedsięwzięciu, jest czymś niezwykłym. Żyjemy w czasach, w których 27 państw decyduje się wysłać młodych ludzi, aby uczyli się dialogu i współpracy w warunkach pokoju. To naprawdę wyjątkowe doświadczenie.

FS: Nawet od strony czysto praktycznej to rzadko spotykana okazja, aby spędzić dwa dni w Brukseli, w siedzibie Rady Unii Europejskiej, tym bardziej że wszystkie koszty pokrywa Unia, a dostęp do tych instytucji na co dzień jest bardzo ograniczony. To jednak tylko jeden z powodów. Najważniejsze jest to, że jest to unikatowa szansa na realne uczestnictwo w symulowanym procesie decyzyjnym i zrozumienie, jak powstają decyzje, które później wpływają na nasze życie. Umożliwia to poszerzenie świadomości politycznej i lepsze zrozumienie mechanizmów podejmowania decyzji oraz czynników, które na nie wpływają.

zdjęcie przedstawiające trzy osoby ubrane wizytowo
Igor Jasiński, Natalia Zdziarska i Filip Szymański, fot. Paweł Piotrowski/UWr

Data publikacji: 29.01.2026
Dodane przez: M.K.

Projekt „Zintegrowany Program Rozwoju Uniwersytetu Wrocławskiego 2018-2022” współfinansowany ze środków Unii Europejskiej z Europejskiego Funduszu Społecznego

Scroll to Top