Logotyp Coimbra Group
Sztukateria
Sztukateria w sali nad parterem, fot. Miron Urbaniak

Historyczna perełka Wrocławia

To będzie jedyny taki Instytut Historyczny w Polsce oraz kolejny cenny zabytek o wielowarstwowej historii, przywrócony przestrzeni publicznej Wrocławia. Remont jego pierwszych skrzydeł ruszył w 2013 roku, zakończyć ma się w 2027 roku.

Trwający obecnie ostatni etap remontu Instytutu Historycznego Uniwersytetu Wrocławskiego przy ul. Szewskiej 49 rozpoczął się w marcu 2024 roku od podpisania przez UWr umowy z generalnym wykonawcą prac, firmą Haras Budownictwo Sp. z o.o.

Czas realizacji robót został wydłużony od zakładanego pierwotnie terminu tj. 24 miesięcy od podpisania o kolejne 9 miesięcy – czyli na koniec 2027 r. Koszt robót to ok. 30 mln zł brutto.

Obecnie na ukończeniu są prace konserwatorsko-budowlane na zewnętrznych elewacjach gmachu od strony ul. Uniwersyteckiej i ul. Szewskiej.

Trwają też prace budowlane we wnętrzach i przy elewacjach na dziedzińcu, gdzie odsłonięto niespodziewanie m.in. kilka piaskowcowych opasek wokół okien.

Inwestycja jest olbrzymim wyzwaniem zarówno od strony finansowej, organizacyjnej jak i konserwatorskiej. Remont odbywa się pod nadzorem Dolnośląskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków Daniela Gibskiego. Zachowywane są wszystkie detale, a do tego odkrywane – nowe, np. malowidła na sufitach i ścianach.  

Na czas remontu studenci przenieśli się m.in. do budynku dawnej biblioteki uniwersyteckiej przy ul. Szajnochy. Kiedy po remoncie Szewskiej wrócą do Instytutu, rozpocznie się procedura zamiany budynku przy Szajnochy na obiekt przy ul. Sołtysowickiej. Ma to być efekt podpisanego niedawno listu intencyjnego z Ossolineum (więcej we wpisie: Podpisanie listu intencyjnego UWR/Ossolineum w sprawie zamiany nieruchomości – Uniwersytet Wrocławski).

Pierwsze prace budowlane i konserwatorskie w Instytucie Historycznym UWr rozpoczęły się w 2013 roku. W okresie od 2013 do 2019 r. przebudowano i zmodernizowano skrzydła południowe, zachodnie i część północnego obiektu przy ul. Szewskiej nr 49.

W 2020 r. przystąpiono do prac budowlanych w pozostałej części skrzydła północnego oraz najcenniejszym zabytkowo masywie wschodnim (od strony ul. Szewskiej). Ta część instytutowego kompleksu powstawała już w XIV w., kiedy wyrosły tu trzy zwarte z sobą budynki żydowskie. W końcu tegoż wieku zostały przebudowane i scalone przez nowego właściciela, czyli możnowładcę Timona von Colditza. W ramach tej inwestycji wykreowano też kilkukondygnacyjne poddasze, ujęte pod stromym dwuspadowym dachem z gigantyczną więźbą dachową o wysokości ok. 18 m. – Użyte do jej budowy belki drewniane pochodziły z lat 1370–1371, a więc z czasów przed bitwą pod Grunwaldem – zaznacza zastępca dyrektora ds. inwestycji prof. Miron Urbaniak, historyk.

W kolejnych latach budynek stał się siedzibą biskupa włocławskiego Jana Kropidły, następnie książąt legnicko-brzeskich i w końcu sióstr urszulanek. Te ostatnie przebywały w dawnym pałacu książęcym w latach 1709–1811, a – po sekularyzacji – gmach adaptowano na siedzibę prezydium policji. Wtedy to, w połowie XIX w., nastąpiła gruntowna przebudowa dachu, który istotnie obniżono i spłaszczono do obecnej formy czterospadowej. – Przy tej okazji wykorzystano jednak oryginalne belki średniowieczne, wmontowane w nową więźbę dachową – zaznacza prof. Miron Urbaniak z Zakładu Historii Kultury Materialnej. – Z kolei w latach 90. XIX w. wybudowano całe skrzydło południowe, zachodnie i część północnego, tworząc zamkniętą przestrzeń instytutowego dziedzińca. Wprowadzono wtedy również trzy kamienne klatki schodowe z kutymi ze stali balustradami, a klatka na styku skrzydeł południowego i zachodniego otrzymała zegar wieżowy, który działa do dziś – opowiada profesor.

Następna modernizacja i przebudowa przy ul. Szewskiej nastąpiła na przełomie lat 20. i 30. XX w. Wówczas policja przeniosła się do nowoczesnego i ekspresjonistycznego gmachu przy ul. Podwale, a jej dotychczasowa siedziba stała się budynkiem seminaryjnym Śląskiego Uniwersytetu Fryderyka Wilhelma. W przystosowanym do zajęć dydaktycznych obiekcie wymieniono częściowo okna, wykonano sale wykładowe, wyposażone w istniejące do dziś krzesła wrocławskiej firmy Heinricha Hauswalta, a jednocześnie zachowano wiele historycznych artefaktów, niekiedy skrytych pod kilkoma warstwami farby, jak choćby kamienne portale czy drzwi z epoki baroku.

W 1945 r. budynek miał wiele szczęścia, gdyż nie dosięgły go bomby. – Dzięki temu unikatowa więźba dachowa o średniowiecznym materiale konstrukcyjnym oraz wyjątkowe wnętrza przetrwały nienaruszone – mówi prof. Miron Urbaniak. 

Od 1945 r. obiekt należy do Uniwersytetu Wrocławskiego i pełni funkcje dydaktyczne, będąc czasowo siedzibą nawet kilku instytutów.

Podjęte w 2020 r. prace budowlane szybko przyniosły wiele ciekawych i wyjątkowych znalezisk, m.in. o charakterze archeologicznym w piwnicach. W ich następstwie prace budowlane zostały wstrzymane na kilka lat, a w tym czasie przeprowadzono dokładne badania architektoniczne, stratygraficzne oraz przygotowano nowy projekt budowlany.

Dzięki zaangażowaniu i uporowi prof. Mirona Urbaniaka z Instytutu Historycznego, w nowym projekcie zachowano całą oryginalną stolarkę okienną i drzwiową, a także częściowo oryginalne kaloryfery z okresu międzywojennego. Wszelkie interwencje budowlane zostały zredukowane do najbardziej niezbędnych, a na pozostawienie wielu zabytkowych elementów i wyposażenia wnętrz uzyskano stosowne odstępstwa (prawnie możliwe w obiektach zabytkowych). – W piwnicach na przykład, równolegle do ekspozycji gotyckich detali i elementów budowlanych, pozostawiono także i pieczołowicie odrestaurowano stalowe drzwi schronowe wrocławskiej firmy Carl Trippel – podkreśla prof. Urbaniak.

Jednocześnie w trakcie prac w poszczególnych wnętrzach, dzięki czujnemu oku dra Pawła Dumy z Instytutu Archeologicznego, udało się zabezpieczyć i uratować wiele cennych znalezisk archeologicznych z wielu epok.

Przy okazji prac budowlanych natrafiono też na szereg nieznanych dekoracji malarskich na ścianach oraz sufitach, w tym wcześniej już znany i obecnie drobiazgowo konserwowany plafon na I piętrze. Przy czym, wbrew pierwotnym przypuszczeniom o jego powstaniu w okresie baroku, obecnie dzieło to datowane jest na wiek XIX. Przywrócenie malowidła do świetności jest oczkiem w głowie nie tylko nadzorującej wszelkie obiekty zabytkowe Uniwersytetu Wrocławskiego dr Agnieszki Seidel-Grzesińskiej z Instytutu Historii Sztuki, ale także prowadzącej prace konserwatorskie w budynku Instytutu firmy Arkada Budownictwo i Zabytki Sp. z o.o.

Równolegle w korytarzach i części pomieszczeń odkryto XIX-wieczne lamperie, a w stropach ponad I piętrem znaleziono olbrzymie, dekorowane belki stropowe, również o kilkusetletniej historii. Zostały one umiejętnie wyeksponowane w nowym projekcie, który przygotowali arch. Anna Kościuk oraz arch. Tomasz Biegun, a teraz – po konserwacji – zostały podwieszone do stropów przez wykonawcę całej inwestycji, czyli firmę Haras Budownictwo Sp. z o.o.

– Prowadzone prace budowlane i konserwatorskie mają na celu z jednej strony przywrócić blask wnętrzom i elewacjom gmachu Instytutu Historycznego, a z drugiej umożliwić w jego murach odbywanie zajęć dydaktycznych – zaznacza Damian Mroczyński, zastępca Dyr. Generalnego UWr. – W związku z tym budynek będzie wyposażony także w windę, a sale dydaktyczne w nowoczesny sprzęt audiowizualny.

– Niemniej jednak wszelkie ingerencje we wnętrza realizowane są z poszanowaniem naczelnej zasady, by jak najmniej szkodzić zabytkowi. Ich efektem końcowym – mamy nadzieję – będzie jedyny taki Instytut Historyczny w Polsce oraz kolejny cenny zabytek o wielowarstwowej historii, przywrócony przestrzeni publicznej Wrocławia – zaznacza prof. Miron Urbaniak z Instytutu Historycznego UWr.

Oprac. kg

Data publikacji: 10.06.2026
Dodane przez: S.F.

Projekt „Zintegrowany Program Rozwoju Uniwersytetu Wrocławskiego 2018-2022” współfinansowany ze środków Unii Europejskiej z Europejskiego Funduszu Społecznego

Scroll to Top